26-letnia polska blogerka Elva, która urodziła się jako chłopiec o imieniu Wojtek, przez kilka lat samodzielnie wstrzykiwała sobie silikon w twarz. Zabiegi wykonywała w domu, kupując preparaty przez internet, ponieważ nie było jej stać na profesjonalną medycynę estetyczną. W efekcie jej twarz uległa poważnej deformacji, a lekarze ostrzegają, że powikłania mogą zagrażać życiu.
Historia Elvy zaczęła się kilka lat temu. Kobieta, pochodząca z małej miejscowości, przeprowadziła się do Warszawy. Pracując i pokrywając wysokie koszty wynajmu mieszkania, nie miała środków na certyfikowanych specjalistów. Zamiast tego zaczęła eksperymentować z zabiegami estetycznymi samodzielnie – przed lustrem.
Najpierw stosowała zastrzyki rozpuszczające tłuszcz, początkowo dwa razy w tygodniu. Gdy twarz stała się zbyt szczupła, zaczęła ją wypełniać silikonem. Na początku robiła to raz w tygodniu, ale z czasem częstotliwość wzrosła do niemal codziennych iniekcji. „Trochę mnie poniosło” – przyznała później.
W rozmowie z mediami Elva opowiedziała:
„W zasadzie całe pieniądze schodziły na czynsz, więc nie miałam po prostu pieniędzy na specjalistów.”
Efekty są dramatyczne. Twarz Elvy spuchła do monstrualnych rozmiarów, skóra jest mocno zmieniona, a rysy twarzy uległy całkowitemu zniekształceniu. Kobieta sama przyznaje, że spotyka się z dużą negatywną reakcją otoczenia, szczególnie w konserwatywnym społeczeństwie polskim, gdzie taki wygląd odbiega od przyjętych norm.
😳😱 26-letnia polska blogerka przez lata wstrzykiwała sobie silikon w twarz, bo nie było jej stać na profesjonalne zabiegi medycyny estetycznej
— NEXTA Polska (@nexta_polska) May 26, 2026
Elva, która urodziła się jako chłopak o imieniu Wojtek, kupowała preparaty przez internet i z czasem zaczęła robić sobie zastrzyki… pic.twitter.com/kRr6KtTA0s
Lekarze alarmują, że samodzielne wstrzykiwanie silikonu niesie ogromne ryzyko. Mogą wystąpić m.in. martwica tkanek, zakrzepica, poważne infekcje oraz powikłania ogólnoustrojowe zagrażające życiu. Przypadek Elvy stał się ostrzeżeniem przed niebezpieczeństwem „domowej medycyny estetycznej” i kupowania niecertyfikowanych preparatów online.
Historia ta pokazuje, jak presja wyglądu, problemy finansowe i brak dostępu do bezpiecznych procedur mogą doprowadzić do tragicznych konsekwencji. Elva stała się przykładem osoby, która próbowała samodzielnie rozwiązać swoje kompleksy, ale w efekcie naraziła zdrowie – a być może nawet życie – na poważne niebezpieczeństwo.

