Wiosną 2026 roku cała Polska żyła niezwykłą akcją charytatywną zorganizowaną przez youtubera Piotra „Garkowskiego” Hancke, działającego w sieci pod pseudonimem Łatwogang. Internetowy twórca postanowił wykorzystać swoją popularność w wyjątkowym celu — rozpoczął transmisję, podczas której bez przerwy odtwarzano utwór „Diss na raka”, nagrany przez Bedoesa oraz Maję Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Celem wydarzenia było zebranie pieniędzy dla osób walczących z chorobami nowotworowymi.
Początkowo zakładano zebranie 500 tysięcy złotych. Skala zainteresowania szybko jednak przerosła wszelkie oczekiwania. O akcji zrobiło się głośno w całym kraju, a licznik wpłat rósł z minuty na minutę. Stream zakończył się 26 kwietnia o godzinie 21:37, osiągając gigantyczny wynik przekraczający 251 milionów odsłon i finalnie przynosząc dokładnie 282 miliony złotych wsparcia. Tym samym Łatwogang oficjalnie trafił do Księgi Rekordów Guinnessa.
Fenomenem okazała się nie tylko sama zbiórka, ale również postawa 23-letniego twórcy z Warszawy. Łatwogang od początku podkreślał, że nie zamierza czerpać osobistych korzyści ze swojej ogromnej popularności. Zamiast tego skupił się na realnej pomocy potrzebującym. Po zakończeniu rekordowej akcji zapowiadał chwilowe wycofanie się z internetu, jednak przerwa nie trwała długo.
Kilka tygodni później ponownie ruszył do działania, organizując kolejną spektakularną inicjatywę. Tym razem postanowił przejechać rowerem całą Polskę — od Giewontu aż po Morze Bałtyckie. Celem wyprawy było zebranie 12 milionów złotych na leczenie 8-letniego Maksa Tockiego, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).
DMD to niezwykle ciężka i śmiertelna choroba genetyczna prowadząca do stopniowego zaniku mięśni w całym ciele. Jedyną szansą dla chłopca jest kosztowna terapia genowa dostępna w Stanach Zjednoczonych. Leczenie wyceniono na około 15 milionów złotych, a czas odgrywa kluczową rolę — terapię można podać wyłącznie dzieciom znajdującym się jeszcze w odpowiednio dobrej kondycji fizycznej.
Rodzina Maksa od wielu miesięcy prowadziła zbiórkę i do tej pory udało się zgromadzić około 3 milionów złotych. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu społeczności skupionej wokół Łatwoganga brakująca kwota została jednak uzbierana w zaledwie trzy dni.
Wzruszający moment nastąpił chwilę po przekroczeniu progu 12 milionów złotych. Do będącego w trasie youtubera zadzwonił sam Maks, który przesłał mu wiadomość głosową z podziękowaniami za zorganizowanie akcji i pomoc w walce o zdrowie oraz przyszłość.
Historia Łatwoganga pokazuje, jak ogromną siłę mogą mieć internetowe społeczności, gdy jednoczą się wokół ważnego celu. Dla wielu osób twórca stał się symbolem nowego pokolenia influencerów — ludzi, którzy potrafią wykorzystać swoją popularność nie tylko do rozrywki, ale przede wszystkim do niesienia realnej pomocy.

