Tomasz Kot o nepotyzmie. „Mają talent i bardzo im współczuję”

Temat tzw. „nepo babies” od lat budzi ogromne emocje. Dzieci znanych aktorów coraz częściej pojawiają się na ekranie, co wywołuje falę komentarzy — jedni mówią o talencie, inni o znajomościach. Tym razem głos w sprawie zabrał Tomasz Kot, którego dzieci coraz śmielej wchodzą do świata filmu.

Blanka Kot stawia na własną drogę

19-letnia córka aktora ma już na koncie pierwsze role i coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w branży. Widzowie mogli zobaczyć ją m.in. w serialach „Wielka woda” oraz „Pati”.


Mimo znanego nazwiska Blanka podkreśla, że zależy jej na samodzielności i budowaniu własnej ścieżki kariery.

W moich przygotowaniach miałam bardziej wolną rękę. Myślę, że już starałam się bardziej samodzielnie podejść do tego projektu — mówiła.

Młoda aktorka planuje dalej się rozwijać i  nie wyklucza nawet studiów aktorskich za granicą.

Mocne słowa Kota

Tomasz Kot nie unika kontrowersji i wprost odniósł się do zarzutów o nepotyzm, które często pojawiają się w takich przypadkach.

Mają talent i bardzo im współczuję — przyznał aktor.

Jego słowa jasno pokazują, że według niego największym problemem nie są znajomości, lecz presja i oczekiwania, jakie spadają na dzieci znanych rodziców.