Agustin Egurrola od lat kojarzy się z energią, tańcem i telewizyjnymi hitami. Tym razem jednak pokazał zupełnie inną stronę siebie. W szczerej rozmowie opowiedział o trudnej relacji z ojcem i dramatycznej sytuacji na Kubie, która sprawia, że ich kolejne spotkanie wciąż stoi pod znakiem zapytania.
Rozłąka z ojcem na długie lata
Życie Agustina Egurroli od samego początku nie należało do prostych. Jego rodzice poznali się w Polsce, ale ich wspólna historia szybko przeniosła się na Kubę. Kiedy jego mama zaszła w ciążę, wróciła do Polski, gdzie urodziła syna. Niedługo później ich drogi się rozeszły.
Choć próbowała jeszcze ratować związek, ostatecznie wróciła do kraju z kilkuletnim Agustinem. Sam choreograf przez długie lata nie miał kontaktu z ojcemi spotkali się dopiero po trzech dekadach.
To doświadczenie odcisnęło na nim ogromne piętno i do dziś wraca w jego wspomnieniach.
Kuba w kryzysie
Najbardziej poruszający jest jednak wątek jego ojca, który mimo wieku i trudnych warunków nie chce opuszczać swojego kraju.
Ma już ponad 90 lat i jest świadomy, że to ostatni etap jego życia.Choreograf próbował namówić go na przyjazd do Polski, jednak bez skutku.
Dla starszego mężczyzny Kuba to nie tylko miejsce — to całe życie, którego nie chce zostawiać za sobą.


