W „Hotelu Paradise” nie trzeba było długo czekać na pierwszy poważny wybuch emocji. Jeszcze chwilę wcześniej Bartek i Weronika spędzali razem udaną randkę, a między nimi wyraźnie iskrzyło. Wszystko zmieniło się podczas imprezy w klimacie lat 2000, kiedy niewinny z pozoru wieczór przerodził się w wyjątkowo nieprzyjemną wymianę zdań.
Bartek nie gryzł się w język
Początek tej relacji zapowiadał się naprawdę obiecująco. Bartek i Weronika mieli za sobą miłe chwile, a ich wspólna randka mogła sugerować, że właśnie rodzi się jeden z mocniejszych duetów tej edycji. Sytuacja zmieniła się jednak błyskawicznie, gdy podczas imprezy uczestnik zaczął coraz wyraźniej okazywać zniecierpliwienie.
Gdy Weronika próbowała zaprosić go do wspólnej zabawy, usłyszała od niego chłodną odpowiedź, że on po prostu „nie czuje klimatu”.
To był dopiero początek. Chwilę później Bartek zaczął otwarcie komentować jej zachowanie i charakter w rozmowie z innymi uczestnikami. Nie ukrywał, że jego zdaniem dziewczyna nie dorasta do jego oczekiwań.
Dla mnie Weronika to… nie wiem… próbuję, żeby nadrobiła chociaż charakterem. No nie umiem, no nie umiem udawać
W kolejnych słowach poszedł jeszcze dalej, sugerując, że choć metrykalnie różnica między nimi jest niewielka, to mentalnie dzieli ich przepaść.
Może rocznikowo będzie chyba rok różnicy między mną a Weroniką, ale mentalnie mam wrażenie, że ona jest w wieku Roksi. Dziecko. Normalnie mam wrażenie, że przyjechałem na wycieczkę szkolną w gimnazjum
Uczestnicy stanęli po jej stronie
Tak ostre słowa szybko wywołały reakcję pozostałych mieszkańców hotelu. Uczestnicy nie kryli, że Bartek przekroczył granicę, a część z nich od razu stanęła po stronie Weroniki. Oliwia otwarcie zwróciła mu uwagę, że pewnych rzeczy po prostu się nie mówi.
Brzydko powiedziałeś. Nie mówi się, że kobieta wygląda ch****o nigdy
Sama Weronika także nie zamierzała udawać, że nic się nie stało. Przed kamerami przyznała, że jego słowa mocno ją dotknęły i zwyczajnie ją zdenerwowały.
Najbardziej zabolało ją to, że Bartek nie zachował swoich opinii dla siebie, tylko postanowił powiedzieć je w tak raniący sposób.
Co ty wiesz o moim stylu? O moim samopoczuciu?! Bo ja się czułam 10/10 w tej stylizacji. Mega mnie wkurzył. Mógł to zachować dla siebie. Jestem obrażona
Choć Bartek próbował potem tłumaczyć, że przyszedł do programu z myślą o stworzeniu prawdziwej relacji i że czuje się rozczarowany, jego dalsze wypowiedzi tylko zaostrzyły konflikt. Z jego ust padły kolejne mocne oskarżenia, między innymi o to, że Weronika przyszła do programu wyłącznie po rozpoznawalność.
Miałem inne wyobrażenie, kiedy wszedłem do tego programu. Rozczarowałem się bardzo. A ty po co tu przyszłaś? Zrobić fame i rozpoznawalność
Dodał też, że w zwykłym życiu nawet nie zwróciłby na nią uwagi, a ich relacja poza programem w ogóle nie miałaby szans zaistnieć.
W prawdziwym życiu to nawet bym cię do znajomych nie zaakceptował
Na te słowa Weronika w końcu wybuchła i podsumowała go krótko, ale celnie:
Gó*no wiesz o tych ludziach. Bo ty z nikim nie rozmawiasz

