To miał być zwykły wieczór w teatrze, ale wydarzenia na scenie i widowni przerodziły się w dramatyczną walkę o życie. Barbara Kurdej-Szatan dopiero teraz ujawniła, co wydarzyło się podczas spektaklu „Karnawał warszawski”. Aktorka nie ma wątpliwości, była świadkiem cudu.
Spektakl przerwany po dramatycznym zdarzeniu na widowni
Barbara Kurdej-Szatan i Helena Englert rozpoczęły przedstawienie jak zwykle od wspólnej sceny. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, aż do momentu, gdy z widowni zaczęły dochodzić niepokojące sygnały.
„Zaczęłyśmy słyszeć szmery na widowni. Początkowo zdezorientowane, kontynuowałyśmy”
Chwilę później sytuacja stała się poważna.
„Nagle usłyszałyśmy: ‘potrzebny lekarz’”
Spektakl natychmiast przerwano. Na widowni znajdował się starszy mężczyzna, który stracił przytomność.
„Siedział w bezruchu z zamkniętymi oczami, obok ludzie przerażeni”
20 minut walki o życie
Na pomoc ruszyli strażacy, którzy również występują w spektaklu. To właśnie ich szybka reakcja okazała się kluczowa.
„Nasi dzielni strażacy reanimowali pana przez 20 minut, zanim przyjechało pogotowie”
Ich działania przyniosły efekt i udało się przywrócić akcję serca.
„Uratowali temu człowiekowi życie”
Basia Kurdej-Szatan nie ma wątpliwości, że wszystko wydarzyło się w niezwykłych okolicznościach.
„To był cud, że stało się to akurat podczas tego spektaklu”
Kilka dni później pojawiły się dobre wiadomości mężczyzna trafił na oddział kardiologii, a jego stan się ustabilizował.
Mimo ogromnych emocji zespół zdecydował się wrócić na scenę i dokończyć spektakl.
Publiczność została na miejscach i nagrodziła bohaterów gromkimi brawami.
„Dziękujemy, że jesteście!”

