Burza wokół ślubu Roksany Węgiel. Ksiądz miał upomnieć ją z ambony

Choć od ślubu Roksany Węgiel i Kevina Mgleja minęło już kilkanaście miesięcy, temat ceremonii znów wrócił do mediów. Wszystko przez słowa, które miały paść podczas mszy w Dydni. Na reakcję męża artystki nie trzeba było długo czekać.

Chodzi o zaległości po ślubie?

Roksana Węgiel i Kevin Mglej pobrali się 25 sierpnia 2024 roku w kościele pw. św. Michała Archanioła i św. Anny w Dydni.

Uroczystość była szeroko komentowana i odbiła się dużym echem w mediach.
Teraz sprawa ponownie wypłynęła. Jak donoszą media, podczas jednej z niedzielnych mszy duchowny miał nawiązać do ślubu artystki, sugerując nieuregulowanie opłat związanych z ceremonią.


Chodziło m.in. o należności wobec parafii, organisty i kościelnego. Sam ksiądz odniósł się do sprawy bardzo krótko.


„Nie upominałem, tylko zwróciłem uwagę, ale to już nie ma znaczenia”

Mocna reakcja Kevina Mgleja

Do całej sytuacji odniósł się Kevin Mglej, który opublikował oświadczenie w mediach społecznościowych. Stanowczo zaprzeczył pojawiającym się doniesieniom.


„Co do ślubu, jesteśmy z każdym rozliczeni”


Podkreślił także, że on i jego żona od dawna wspierają Kościół.


„Kościół jest i będzie dla nas bardzo ważny (…) wspieramy wspólnotę także finansowo”


Producent muzyczny nie krył oburzenia całą sytuacją, sugerując, że sprawa została sztucznie rozdmuchana przez media.


„Moim zdaniem jest to kolejna prowokacja mediów, bo nazwisko mojej żony się dobrze klika”


Na koniec dodał, że trudno mu uwierzyć, by temat ślubu sprzed niemal dwóch lat miał być poruszany w tak szczególnym dniu.


„Jeżeli tak było, to ewidentnie pogubione zostały priorytety”