Łukasz Mejza oświadczył, że jest gotów rozważyć start w gali freak fight, pod warunkiem że w ten sposób będzie mógł przekazać milion złotych na cele charytatywne – między innymi na schronisko oraz pomoc potrzebującym dzieciom.
W wypowiedzi Mejza podkreślił zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty freak fightów. Zaznaczył, że wydarzenia te mają wiele elementów wymagających zmian, ale jednocześnie dostrzega ich korzystny wpływ na kulturę fizyczną w Polsce, szczególnie wśród młodzieży.
„Proszę zobaczyć jak wypełnione są teraz młodzieżą kluby sportów walki. To jest właśnie ten pozytywny aspekt freak fightów, więc ja też przestrzegam przed tym, aby tak bezpardonowo krytykować” – powiedział.
Dodał również, że obok pozytywów istnieje w tej dziedzinie patologia, którą należy „wypalić gorącym żelastwem”, jednak musi się to odbyć w sposób ustawowy i przemyślany.
@altvenek MEJZA O POTENCJALNEJ WALCE WE FREAKACH PRIMEMMA FAMEMMA WALKA
♬ oryginalny dźwięk – Venek – Venek
„Jeżeli się pojawi bańka na stole, którą będę mógł przeznaczyć i na schronisko, i na potrzebujące dzieci, to jak najbardziej jestem skłonny taką propozycję rozważyć. Mówię to wprost. Rozważyć. Żadna decyzja nie została podjęta. I jeszcze do tego daleka droga” – podkreślił Mejza.
Chwilę później poseł przestał być członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego Łukasz Mejza przestał być członkiem klubu PiS. Zaznaczył jednocześnie, że Mejza nigdy nie był członkiem partii.

