Sandra, znana szerszej publiczności między innymi z wcześniejszego związku z Denisem Załęckim, konsekwentnie realizuje obrany przez siebie kierunek. Niezależnie od opinii, jakie budzi jej aktywność, trudno nie zauważyć, że jej rozpoznawalność w ostatnim czasie znacząco wzrosła.
Od pewnego czasu przebywa za granicą, gdzie regularnie współpracuje z twórcami z różnych krajów. Efektem są kolejne materiały publikowane na wielu platformach i stronach internetowych. Skala zasięgów sprawia, że jej działalność wykracza już daleko poza polski rynek. Treści z jej udziałem trafiają nawet do zagranicznych serwisów agregujących materiały z tej branży, często rozpowszechniających je bez zgody autorów. To pokazuje, jak szerokie grono odbiorców udało jej się zgromadzić poza granicami kraju.
Dodatkowe zainteresowanie wzbudziły opublikowane kilka dni temu materiały z udziałem Lily Phillips. To właśnie ona stała się szeroko komentowaną postacią po głośnym wyzwaniu, o którym było głośno w mediach społecznościowych i zagranicznych portalach.
Sama Sandra odniosła się do swojej obecnej sytuacji w mediach społecznościowych, publikując wpis:
„(…) Śmiali się, gdy mówiłam o swoich planach. Dziś mam zaproszenia od ludzi, których zna cały świat. Pamiętajcie, że najgłośniej śmieją się ci, którzy później najciszej obserwują sukces. (…)”
Do wpisu dołączono fotografię przedstawiającą obie kobiety w strojach kąpielowych.

Internauci zaczęli również dopytywać o możliwe wspólne nagrania z Lily Phillips. W odpowiedzi Sandra zachowała jednak tajemnicę, pisząc:
„Nie chcę się tu za dużo rozpisywać, kto jest na bieżąco gdzie trzeba, ten już wie.”
Wiele wskazuje na to, że obecnie przebywa ona w jednej willi wraz z innymi rozpoznawalnymi twórcami działającymi na arenie międzynarodowej. To właśnie tam mają powstawać kolejne materiały przygotowywane we współpracy z zagranicznymi osobowościami.
Jej działalność niezmiennie wywołuje skrajne reakcje. Część odbiorców krytykuje wybraną przez nią drogę zawodową, podczas gdy inni przekonują, że podobne projekty od dawna funkcjonują na światowych rynkach, a polska publiczność dopiero oswaja się z tego typu treściami. Jedno pozostaje jednak faktem — wokół Sandry jest dziś znacznie głośniej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

