Justyna Majkowska dla wielu fanów do dziś pozostaje najlepszą wokalistką Ich Troje. To właśnie jej głos można usłyszeć w największych hitach zespołu, takich jak „Powiedz”, „Zawsze z Tobą chciałbym być” czy „Keine Grenzen”. Choć od jej odejścia minęły lata, wciąż budzi ogromne emocje, a zwłaszcza że podjęła tę decyzję u szczytu popularności.
Fani do dziś ją wspominają
Justyna Majkowska dołączyła do Ich Troje w 2001 roku i szybko stała się jedną z najważniejszych postaci zespołu. Choć nie była ani pierwszą, ani ostatnią wokalistką, to właśnie jej okres w grupie wielu fanów uważa za „złotą erę”.
To wtedy Ich Troje osiągało największe sukcesy, a ich utwory były obecne niemal wszędzie od radia po największe imprezy w Polsce.
Popularność zespołu była ogromna, a zarobki wręcz niewyobrażalne.
Mimo sukcesów, życie w ciągłym biegu i pod presją zaczęło odbijać się na wokalistce.
Odeszła bez żalu
Po zaledwie dwóch latach Justyna Majkowska zdecydowała się odejść z zespołu. Jak sama przyznała po latach, nie była to łatwa decyzja, ale konieczna.
W Ich Troje musiałam podołać życiu w stresie na okrągło. Czasami miałam na scenie przyklejony uśmiech, zaciskałam zęby — wspominała.
Choć pojawiały się różne spekulacje dotyczące powodów jej odejścia w tym także wątki miłosne podkreślała, że najważniejsze było dla niej własne samopoczucie i życie poza show-biznesem.
Dziś jej życie wygląda zupełnie inaczej. Wokalistka odnalazła się poza sceną, założyła rodzinę i spełnia się zawodowo w zupełnie innej roli.
Jak sama przyznaje, nie tęskni za dawną popularnością, bo jej codzienność wypełniają obowiązki i życie rodzinne.

