W polskim internecie viralem rozeszło się nagranie Klaudelizy – jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci sieci. Kobieta nagrała krótki filmik, w którym z pełną powagą stwierdza, że to dzięki niej wiele osób dowiedziało się m.in. o ogromnej charytatywnej zbiórce na rzecz Fundacji Cancer Fighters.
Klaudeliza patrzy prosto w kamerę i podkreśla swój rzekomy wkład w promocję akcji. Twierdzi, że jej zaangażowanie lub wcześniejsze wystąpienia sprawiły, że zbiórka zyskała tak dużą popularność.
Tymczasem zbiórka zorganizowana przez Patryka „Łatwoganga” Garkowskiego pobiła wszelkie rekordy – w krótkim czasie zebrano ponad 250 milionów złotych na pomoc dzieciom walczącym z rakiem. Akcja stała się prawdziwym fenomenem w polskim internecie.
Największa ironia sytuacji leży w tym, że według wielu obserwatorów to właśnie kontrowersje wokół Klaudelizy i jej wypowiedzi przyciągnęły dodatkową uwagę do zbiórki – choć sama zainteresowana jest przekonana, że to ona odegrała kluczową, pozytywną rolę w jej promocji.
Ludzie dzięki niej podobno dowiedzieli się o zbiórce latwogang… pic.twitter.com/myYfLrqtBb
— 𝚂𝚔𝚗𝚎𝚛𝚞𝚜 (@sknerus_) May 4, 2026
Filmik trwa zaledwie kilka sekund, ale idealnie ilustruje mechanizm współczesnego internetu: jedna kontrowersyjna postać, kilka zdań i nagle tysiące ludzi dyskutuje o charytatywnej akcji, o której wcześniej nie każdy słyszał.
Cała sprawa to kwintesencja polskiego internetu ostatnich lat – memy, dramaty i kontrowersje splatają się z rekordowymi zbiórkami na szczytny cel. Niezależnie od tego, kto realnie przyczynił się do sukcesu akcji, efekt jest jeden: dzieci chore na raka otrzymają realną, ogromną pomoc. Internet raz jeszcze pokazał, że nawet najdziwniejsze ścieżki mogą prowadzić do czegoś dobrego.

