Relacja Dody i Magdy Gessler jeszcze niedawno wisiała na włosku. Po ostrych słowach restauratorki, która nazwała artystkę „wrednym czupiradłem”, wydawało się, że między nimi nie ma już szans na porozumienie. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że doszło do niespodziewanego zwrotu akcji.
Nagłe pojednanie na wizji
Podczas charytatywnego streamu Łatwogangu Doda zdecydowała się na odważny krok i zadzwoniła do Magdy Gessler na żywo. Już pierwsze słowa rozmowy mogły zaskoczyć widzów.
Cześć Madziu — zaczęła Doda.
Cześć kotuniu — odpowiedziała bez wahania Gessler.
Atmosfera szybko się ociepliła, a artystka zaproponowała zakończenie konfliktu.
Słuchaj, no pogódźmy się już, dobrze? Nie kłóćmy się już — powiedziała Doda.
Wspólny śpiew i… przepis na pączki
Na tym jednak nie koniec. Po pierwszej rozmowie Magda Gessler oddzwoniła do Dody, dotrzymując słowa. Panie kontynuowały rozmowę już na oczach widzów, a klimat był zupełnie inny niż jeszcze niedawno.
Nie zabrakło lekkich tematów padło nawet pytanie o przepis na idealne pączki z różą, którym Gessler chętnie się podzieliła. W pewnym momencie obie dały się ponieść emocjom i… zaczęły wspólnie śpiewać.
Wygląda na to, że po głośnym konflikcie nie ma już śladu.
A ich niespodziewane pojednanie może jeszcze długo być jednym z najgłośniejszych tematów w show-biznesie.

