Przez lata uchodzili za jedno z najbardziej zgodnych małżeństw w polskim show-biznesie. Anna Maria Jopek i Marcin Kydryński stworzyli związek, który dla wielu był symbolem stabilności i spokoju. Z czasem jednak za kulisami zaczęły pojawiać się problemy, o których długo nie mówiono głośno. Dziś wiadomo, że ich relacja była znacznie bardziej skomplikowana, niż mogło się wydawać.
Romans i próba ratowania małżeństwa
Pierwsze sygnały kryzysu pojawiły się już w 2013 roku. Wtedy media zaczęły donosić o relacji Anny Marii Jopek z muzykiem z jej zespołu. Sytuacja była o tyle zaskakująca, że to właśnie jej mąż wcześniej ich sobie przedstawił.
W tle pojawiały się informacje o samotności artystki i braku emocjonalnego wsparcia w związku.
Marcin dużo podróżuje i pracuje. Ania potrzebowała zrozumienia i męskiego wsparcia. Czuła się nieatrakcyjna, a dzięki Krzyśkowi odzyskała radość życia
Choć romans odbił się szerokim echem, Jopek ostatecznie zdecydowała się go zakończyć. Według osób z jej otoczenia, kluczowa była chęć ratowania rodziny i utrzymania relacji.
Zerwała z kochankiem. Przestraszyła się, że może jej się rozpaść rodzina. Powiedziała Krzysztofowi, że od teraz łączyć ich będą tylko sprawy zawodowe
Życie obok siebie
Mimo prób odbudowy relacji problemy nie zniknęły. Z biegiem czasu ich małżeństwo zaczęło przypominać raczej luźny układ niż bliską relację. Ona coraz częściej przebywała za granicą, m.in. w Lizbonie, on skupiał się na pracy i podróżach.
Wszystko wskazuje na to, że rozstanie było tylko kwestią czasu. Choć przez lata unikali publicznego komentowania swojego życia prywatnego, dziś coraz więcej mówi się o tym, że ich drogi rozchodziły się stopniowo.
Sama artystka niedawno przyznała, że ponownie znalazła miłość.
Szukałam go prawie pół wieku


