Popularny polski twórca Łatwogang opublikował szczere wyjaśnienie dotyczące swojej limitowanej edycji napoju we współpracy z marką Tymbark. W tym samym nagraniu poruszył też kwestię swojej przyszłości w internecie.
Współpraca z Tymbarkiem – pełna transparentność
Twórca podkreślił dwie kluczowe kwestie:
- Tymbark podczas transmisji live zobowiązał się stworzyć zupełnie nowy napój, z którego wszystkie zyski trafią bezpośrednio na rzecz fundacji Cancer Fighters. Będzie to całkowicie odrębny produkt od limitowanej edycji z wizerunkiem Łatwoganga.
- W przypadku napoju z jego wizerunkiem decyzja nie była podyktowana zarobkiem. Producent i twórca stanęli przed wyborem: wylać gotowy produkt czy przeznaczyć cały zysk ze sprzedaży na fundację. Wybrano drugie rozwiązanie.
Łatwogang z wdzięcznością podkreślił postawę firmy Tymbark:
„Mało która firma postąpiłaby w ten sposób i nie wykorzystała sytuacji na swoją korzyść.”
Obie strony natychmiast anulowały duży kontrakt, a przedstawiciele marki sami zaproponowali przekazanie wszystkich pieniędzy z butelek na cele charytatywne. Całe nagranie zostało przygotowane samodzielnie i w 100% szczerze.
Zniknięcie z sieci
Po rekordowym 9-dniowym streamie charytatywnym (w którym wraz z Bedoesem 2115 zebrali ponad 250 mln zł na fundację Cancer Fighters) Łatwogang jasno zapowiedział, że na jakiś czas znika z mediów i internetu.
Łatwogang: „Dwie jeszcze bardzo ważne kwestie których nie zawarłem w materiale a sa bardzo ważne. Po pierwsze Tymbark podczas transmisji obiecał że stworzy napój z którego wszystkie zyski pójdą na rzecz fundacji Cancer Fighters. Ten napój który będzie robił Tymbark jest zupełnie… pic.twitter.com/2vtzhG9IUs
— 🌐 ᴛʜᴇᴘᴏʟᴀɴᴅɴᴇᴡs 🌐 (@thepolandnews_) April 30, 2026
Na początku i na końcu nagrania podkreślił:
„Wiem, że obiecałem, że nie będę pokazywał się medialnie w żaden sposób… jest to jedyna taka sytuacja przez dłuższy czas.”
Razem z Bedoesem zajęli wspólne stanowisko – akcja nie jest o nich, odrzucają gratulacje skierowane do swojej osoby i chcą, by uwaga skupiła się wyłącznie na dzieciach i fundacji. Zamiast wywiadów i promocji planują w ciszy pomagać w rozdysponowaniu zebranych środków oraz realizować dalsze projekty (m.in. płytę z podopiecznymi Cancer Fighters).
To nie jest tajemnicze zniknięcie, lecz świadoma decyzja po ogromnym wysiłku. Twórca chce uniknąć sytuacji, w której realna pomoc zostanie przyćmiona przez medialny szum wokół jego osoby.
Akcja z napojem Tymbark i decyzja o przerwie pokazują konsekwentne podejście: cały wysiłek ma służyć fundacji Cancer Fighters, a nie budowaniu osobistej popularności.

