Maciej Rybus pozostanie w Rosji? Nowe informacje

Fot.PiotrSzczepański/EastNews

Sytuacja Macieja Rybusa uległa zmianie. Czy to oznacza, że były piłkarz powróci do Polski? „Fakt” podał nowe informacje w tej sprawie.

Maciej Rybus – biznesy, rodzina, rosyjska propaganda

Maciej Rybus był jednym z nielicznych zawodników, którzy w 2022 roku – w anturażu napaści na Ukrainę – nie opuścili Rosji. Argumentował to rodziną oraz biznesami, które ugruntowały go w tym kraju:

Mam tam żonę, która jest Rosjanką, dwóch synów, nieruchomości, życie, które rozwijało się przez ponad dziesięć lat. Tak naprawdę to w Rosji zostałem prawdziwym mężczyzną, założyłem rodzinę, zarobiłem pieniądze i zabezpieczyłem naszą przyszłość. Tam też osiągnąłem największe sukcesy piłkarskie. Zostawienie tego wszystkiego z dnia na dzień nie było takie proste – mówił w rozmowie z „TVP Sport”.

W lipcu ubiegłego roku Rubin Kazań nie przedłużył z nim kontraktu. Piłkarz wówczas stał się bezrobotny, ponieważ nowe oferty nie nadchodziły, co właściwie zakończyło jego karierę. Stracił jednak nie tylko klub – jak kilka dni temu poinformowały media, 36-latek rozwiódł się ze swoją żoną, z którą nadal walczy o podział majątku.

Jak się okazuje, ostatnie okoliczności nie zmieniają jego decyzji w sprawie powrotu do Polski. „Fakt” dowiedział się, że piłkarz zamierza nadal mieszkać w zbrodniczym kraju:

Przede wszystkim ze względu na dzieci. Nie ma bowiem możliwości, żeby chłopcy zamieszkali w Polsce. Maciek chce mieć z nimi stały kontakt – przekazał informator „Faktu”.

Czy sytuacja Macieja Rybusa jest trudna do oceny, niejednoznaczna? Wielu tak uważa, ponieważ jednym z elementów, które miały wpływ na niesztampową dość decyzję, była właśnie rodzina.

Z drugiej strony jednak sprawa wygląda na skomplikowaną tylko wtedy, kiedy próbuje się ją na siłę komplikować. W pierwszym dniu inwazji na Ukrainę cała rodzina mogła się spakować, zamknąć biznesy, zabrać oszczędności i ułożyć sobie życie w kraju, którego żołnierze nie napadli na sąsiada. Mnóstwo klubów w Polsce swego czasu przygarnęłoby Macieja Rybusa.

Nie można wykluczyć, iż jego decyzja mogła być podyktowana czymś innym, co nie przedostało się do przestrzeni medialnej. Większość znanych informacji źle jednak świadczy o byłym reprezentancie Polski, którego wypowiedzi niejednokrotnie przysłużyły się rosyjskiej propagandzie.