Maja Rutkowski przez lata pokazywała w sieci życie pełne luksusu i uśmiechu. Tym razem zdecydowała się jednak na szczerość i opowiedziała o trudnych doświadczeniach, które przez długi czas ukrywała. W poruszającym wywiadzie wróciła do momentów, o których do dziś mówi z ogromnym trudem.
Za kulisami luksusu
Choć w mediach społecznościowych Maja Rutkowski i jej mąż często pokazują życie pełne przepychu, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Celebrytka przyznała, że przez długi czas zmagała się z ogromnym stresem i emocjonalnym obciążeniem związanym z próbami powiększenia rodziny.
Dodatkowo musiała mierzyć się z hejtem, który dotykał ją w jednym z najtrudniejszych momentów życia.
Przez lata walczyłam z takimi komentarzami (…) kiedy widzisz, że wypadają ci włosy, ważysz 100 kilo, a nie chcesz do końca mówić, bo chcesz zachować prywatność — wyznała.
Jak podkreśliła, wszystko to działo się w czasie, gdy przechodziła intensywne leczenie i wizyty u specjalistów.
Chodzisz po szpitalach, po lekarzach, dotykają cię te straty, to jest bardzo ciężkie — dodała szczerze.
Ciąże pełne strachu
Maja Rutkowski ujawniła również, że nawet te ciąże, które zakończyły się szczęśliwie, nie były łatwe. Zarówno w przypadku córki, jak i syna, musiała mierzyć się z poważnymi komplikacjami.
Z Kajusią od drugiego miesiąca leżałam na podtrzymaniu, z Krzysiem też — przyznała.
Celebrytka nie ukrywa, że temat strat i walki o macierzyństwo wciąż jest dla niej bardzo bolesny.
Jest mi ciężko o tym mówić i chyba nawet nie wiem, czy dzisiaj chcę o tym mówić — powiedziała w podcaście „Bez maski”.


