Marianna Schreiber pójdzie na policjantkę. Jest jeden warunek

Marianna Schreiber ponownie znalazła się w centrum uwagi po swojej głośnej deklaracji podczas konferencji Prime MMA. Celebrytka i zawodniczka freak fightów zapowiedziała, że jej dalsza kariera może potoczyć się w zupełnie innym kierunku — wszystko zależy od wyniku najbliższej walki.

Jasna deklaracja przed walką

Schreiber postawiła sprawę jednoznacznie: jeśli wygra pojedynek z Pauliną Porzucek, zakończy swoją przygodę z freak fightami i spróbuje sił w służbie publicznej.

Podczas konferencji powiedziała:

„Jeżeli ja wygram walkę, to rzucam freak fighty i zapiszę się do polskiej policji. […] Obiecuję, że pójdę do policji.”

Podkreśliła przy tym, że jej słowa można zapisać i w przyszłości ją z nich rozliczyć.

@arturkujawski90

♬ oryginalny dźwięk – ROCKY1990

Skąd taka decyzja?

W swojej wypowiedzi odniosła się także do sytuacji kadrowej w policji. Zwróciła uwagę na problemy z naborem i niedobór funkcjonariuszy, co — jak twierdzi — miało wpływ na jej decyzję.

„Wiem, że ogólnie jest źle z ilością ludzi, z naborem i tak dalej, więc po prostu zobowiązuję się do tego.”

Warunek: zwycięstwo

Kluczowy jest jednak jeden warunek — wygrana walka. Bez niej deklaracja nie będzie miała zastosowania, co sprawia, że nadchodzący pojedynek zyskuje dodatkowy wymiar.

Nietypowy zwrot kariery?

Zapowiedź wywołała wiele komentarzy. Jedni uważają ją za odważną i godną uznania, inni podchodzą do niej sceptycznie.

Jeśli jednak Schreiber dotrzyma słowa, może to być jeden z najbardziej zaskakujących zwrotów kariery w polskim świecie freak fightów. Wszystko rozstrzygnie się w oktagonie.