Medusa w KSW? „Miałem podpisany kontrakt. Bałem się”

Wygląda na to, że KSW miało w zanadrzu jeszcze kilka pomysłów na najbliższą galę.

Medusa bał się występu w KSW

KSW w ostatnim czasie całkowicie zmieniło swoją politykę względem freak fightowych pojedynków. Organizacja, która tępiła na wszystkie możliwe sposoby tego typu rozrywkę, sama teraz sięga po proste zasięgi. Na gali XTB KSW 113 zobaczymy starcie Adama „AJ” Josefa z Piotrem Liskiem, co jest jeszcze dość łagodnym zestawieniem.

Okazuje się, że były prowadzone rozmowy również z nieco bardziej „wyrazistymi” zawodnikami. Jak powiedział Adrian „Medusa” Salamon, KSW miało konkretny plan na jego udział w najbliższym wydarzeniu:

Miałem podpisany kontrakt z KSW. Ale bałem się zrobić pierwszy krok, że ludzie będą pisać, że nie powinienem tam być. Chcieli zrobić ze mną takie coś, że robię taką mocną drogę, przygotowania takie mocne i robię normalną walkę, nie że jakaś walka wieczoru, tylko jedna z pierwszych walk. Bo ja jiu-jitsu miałem takie dosyć rozbudowane. Bałem się właśnie odzewu ludzi i nie chciałem zawalczyć – powiedział podczas transmisji na żywo.

Warto jednak zachować zdrowy sceptycyzm – słowa Adriana Salamona mogą być rzucone jedynie w celu wzbudzenia zainteresowania. KSW raczej nie potwierdzi jego deklaracji, by nie wyrządzić sobie medialnej szkody.