W sieci zawrzało po kolejnym incydencie z udziałem Mikrocypka. Podczas jednej ze swoich transmisji na żywo streamer, który porusza się na wózku inwalidzkim, nie wytrzymał fali hejtu i głośno zapowiedział, że zamierza zgłosić sprawę na policję.
W nagraniu z streamu widać wyraźnie wzburzonego Mikrocypka. Mężczyzna siedzi przed kamerą w niebieskiej koszulce z napisem „Toronto”, nerwowo przeciera ręką czoło i szeroko otwartymi oczami patrzy w ekran. W tle słychać typowe dla jego transmisji odgłosy gry i dźwięki czatu. W pewnym momencie streamer nie kryje już frustracji – wskazuje palcem w stronę kamery i oznajmia wprost: chce dzwonić na policję z powodu hejterów, którzy atakują go zarówno na czacie, jak i w kanale głosowym.
‼️JAPIERDOLE‼️
— TotalnyChampion 😎👊 (@TotalnyChampion) May 6, 2026
Niepełnosprawny streamer Cyprian Knypienko znany jako mikrocypek chce dzwonić na policje przez hejterów na jego czacie i kanale głosowym🤯 pic.twitter.com/CCrMKiFRNm
Sytuacja eskalowała, gdy w trakcie transmisji pojawiły się prowokacyjne wiadomości, między innymi fałszywa informacja udająca kontakt z redakcją programu „Uwaga! TVN”. Nadawca sugerował „poważną sprawę” i groził odpowiedzialnością karną. Mikrocypek, wyraźnie poruszony, reagował coraz bardziej emocjonalnie, co tylko podkręciło temperaturę w jego społeczności.
Tym razem jednak granica została przekroczona – streamer uznał, że ciągłe obraźliwe komentarze i próby prowokacji ze strony hejterów wymagają interwencji organów ścigania.
Całe zdarzenie trwało zaledwie kilkadziesiąt sekund, ale zdążyło obiec sieć i wywołać burzę dyskusji wśród internautów. Dla wielu to kolejny dowód na to, jak toksyczna potrafi być atmosfera w streamingu – zwłaszcza wobec osób, które ze względu na swoją niepełnosprawność są szczególnie narażone na ataki.
Czy Mikrocypek rzeczywiście zgłosi sprawę na policję? Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, ale jedno jest pewne: streamer nie zamierza dłużej milczeć.

