Napięta atmosfera na rozprawie. Joanna Opozda przyszła z ochroniarzami

Choć od głośnego rozstania Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego minęły już lata, ich konflikt wciąż nie znalazł finału. Kolejna rozprawa tylko potwierdza, że emocje między byłymi partnerami nadal są bardzo silne, a porozumienie wydaje się wciąż odległe.

Lata sporów

Rozwód Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów. Ich relacja po rozstaniu była daleka od spokojnej i  nie brakowało publicznych komentarzy i wzajemnych uszczypliwości.


Już podczas pierwszych rozpraw emocje sięgały zenitu, a sytuacja na korytarzach sądowych bywała napięta.

Na korytarzu panowała dość nerwowa atmosfera. Małgorzata Ostrowska-Królikowska wściekła się, gdy zobaczyła gromadzących się paparazzi. Podobnie zareagowała Opozda. (…) Musiała interweniować ochrona — relacjonowali dziennikarze.

Spór o pieniądze

Jednym z głównych punktów spornych pozostają kwestie finansowe oraz ustalenie winy za rozpad małżeństwa. To właśnie te elementy mogą zdecydować o ostatecznym rozstrzygnięciu.


Antoni Królikowski nie ukrywa, że zależy mu przede wszystkim na zabezpieczeniu potrzeb syna, jednak ma inne zdanie w kwestii wsparcia dla byłej partnerki.

Zależy mi na tym, żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało. Ale uważam, że Joanna mogłaby utrzymywać się sama. Przecież gra w filmach, robi współprace na Instagramie, a z zeznań podatkowych wynika, że w zeszłym roku miała dwa razy wyższe dochody od moich — mówił w rozmowie z „Super Expressem”.

Podczas najnowszej rozprawy, która odbyła się 17 kwietnia, oboje pojawili się w sądzie, jednak  nie było mowy o jakimkolw

iek ociepleniu relacji.
Aktorzy unikali kontaktu i nie przywitali się, a Joanna Opozda pojawiła się w towarzystwie ochroniarzy. Wszystko wskazuje na to, że mimo upływu czasu konflikt wciąż pozostaje nierozwiązany.