Współzałożyciel Perfect odszedł po ciężkiej chorobie

Odszedł Wojciech Morawski, perkusista i współzałożyciel zespołu Perfect, jednej z najważniejszych grup w historii polskiego rocka. Muzyk zmarł 3 kwietnia 2026 roku. W ostatnich latach zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi i pozostawał pod opieką specjalistów.

Zostawił po sobie coś więcej niż muzykę

Wojciech Morawski był jednym z tych artystów, którzy nie muszą być na pierwszym planie, żeby zmieniać wszystko. Jako perkusista i współzałożyciel zespołu Perfect współtworzył fundament brzmienia grupy, która dla wielu Polaków stała się symbolem całej epoki.


Perfect to nie tylko zespół, to kawał historii. Utwory, które powstawały z udziałem Morawskiego, do dziś wybrzmiewają na koncertach, w radiu i w pamięci kilku pokoleń.

Jego styl, wyczucie rytmu i muzyczna wrażliwość były częścią czegoś znacznie większego niż pojedyncze występy czy nagrania.


Nie był postacią, która zabiegała o rozgłos. Raczej jednym z tych, którzy robią swoje — konsekwentnie, bez zbędnego hałasu. I właśnie dzięki temu jego wkład w polską muzykę jest tak trwały.

Ostatnie lata pełne walki

Pod koniec życia Morawski mierzył się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Przebywał w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie miał zapewnioną opiekę oraz wsparcie środowiska.


Jego stan był trudny pojawiły się problemy z poruszaniem się i mową, co znacząco utrudniało codzienne funkcjonowanie. W pomoc zaangażowała się Polska Fundacja Muzyczna, jednak jak przyznawano, środki na rehabilitację były ograniczone.
To jeden z tych momentów, kiedy człowiek widzi wyraźnie, jak wygląda druga strona sceny już bez świateł, bez braw, bez bisów.


Wojciech Morawski odszedł, ale zostawił po sobie coś, czego nie da się zastąpić. Bo są artyści, których się słucha… i są tacy, którzy zostają z tobą na lata.