W najnowszym odcinku podcastu znany streamer i twórca internetowy Nitrozyniak (Sergiusz) gościł w studiu, gdzie poruszył temat swoich zarobków z działalności online. Rozmowa dotyczyła tego, jak po otrzymaniu bana nadal utrzymuje bardzo wysoką pozycję w polskim internecie i generuje znaczące przychody.
Prowadzący podcast zwrócił uwagę na niezwykłą popularność Nitrozyniaka mimo ograniczeń platform streamingowych. „To jest serio niesamowite, że ty dostałeś tego bana stosunkowo dawno. Nadal się super w tym internecie trzymasz. Biegasz po tych podcastach prawie jak Bernatowicz gadający o UFO. Wszyscy cię zapraszają” – mówił gospodarz.
Podkreślił również, że Nitrozyniak regularnie pojawia się w różnych programach i wciąż przyciąga dużą widownię. „Gdzie ty się nie pojawisz, od tej views nadal robisz. I to jest dla mnie serio zastanawiające, że tyle lat po banie, gdzie tylko streamy robisz… rynek streamingu nie jest aż tak duży jak kiedyś” – dodał.
Następnie prowadzący przeszedł do konkretów finansowych. Zapytał wprost o zarobki z internetu: „Robisz setki tysięcy złotych miesięcznie? Ja wiem ile ty zarabiasz i akurat zarabiasz ponad stówę? Miesięcznie z działalności internetowej?”
Nitrozyniak o swoich zarobkach – mimo bana nadal wyciąga 100 000zl miesięcznie pic.twitter.com/rM7NnDOPgk
— BureK (@BurekRopa1) May 5, 2026
Nitrozyniak zareagował żartobliwie, nie zaprzeczając kwocie, ale utrzymując luźny ton. „Nie no gdzie, na tajty się skończyły. Sergiusz jest biedny. Jestem skromny. Ale osoba skromna nie musi kłamać” – odpowiedział z uśmiechem. Dodał, że działa głównie z pasji i dla radości widzów: „Większość rzeczy robię, żeby ludzie mieli uśmiech na twarzy. Żeby wszystko się kręciło. Bo ja do biznesu dokładam. Jestem jak typowy polski przedsiębiorca”.
Podkreślił też, że po okresie przerwy w streamowaniu poczuł brak kontaktu z widzami. „Rok prawie nic nie robiłem. Teraz widzę, że ludzie na czacie piszą i mówię: kurde, brakowało mi atencji. Także poniekąd coś w tym jest” – przyznał.
Cała rozmowa pokazuje, jak Nitrozyniak mimo bana z głównej platformy streamingowej nadal skutecznie zarabia na treściach internetowych i utrzymuje silną pozycję w polskim internecie. Według słów prowadzących podcastu jego miesięczne przychody z tej działalności przekraczają 100 000 zł.

