No hit. Werka przyjechała do Ferrariego do Tajlandii z zaświadczeniem lekarskim, że jest dziewicą

W świecie internetowych twórców coraz trudniej o sytuacje, które naprawdę potrafią zaskoczyć odbiorców. Tym razem jednak spore zamieszanie wywołała historia influencerki działającej pod nazwą „Werkaandfamily”. Powodem stał się jej wyjazd do Tajlandii oraz informacje, które pojawiły się wokół całej podróży.

Jeszcze niedawno influencerka publikowała głównie rodzinne materiały i lifestyle’owe nagrania, często pokazując w sieci również swoją mamę. Z czasem jednak całkowicie zmieniła kierunek działalności. Założyła konto na platformie dla dorosłych i zaczęła publikować treści o jednoznacznym charakterze. Choć początkowo wzbudziło to wiele kontrowersji, temat po pewnym czasie przycichł.

No hit. Werka przyjechała do Ferrariego do Tajlandii z zaświadczeniem lekarskim, że jest dziewicą

Teraz ponownie zrobiło się o niej głośno. Influencerka poleciała do Tajlandii, gdzie przebywa kilku znanych twórców internetowych. Na miejscu również nagrywa materiały do social mediów, jednak największe zainteresowanie wzbudziły doniesienia dotyczące dokumentu, który miała zabrać ze sobą.

Według informacji publikowanych w internecie chodzi o zaświadczenie lekarskie mające potwierdzać jej dziewictwo. Dla wielu internautów cała sytuacja wydaje się wręcz surrealistyczna — dorosła kobieta podróżuje do obcego kraju i jednocześnie pokazuje dokument odnoszący się do bardzo prywatnej kwestii.

Nie brakuje też głosów sugerujących, że cała historia może być jedynie elementem internetowego widowiska stworzonego pod zasięgi i rozgłos. Wątpliwości podsyciła odpowiedź jednego z influencerów uczestniczących w wyjeździe. Kiedy użytkownik zapytał w komentarzu, czy influencerka naprawdę przywiozła ze sobą takie dokumenty, odpowiedź była krótka: „Owszem”.

No hit. Werka przyjechała do Ferrariego do Tajlandii z zaświadczeniem lekarskim, że jest dziewicą