Nowe informacje. Jest znana przyczyna śmierci Narcyza. Policja zabrała głos

Tragiczne wydarzenia związane ze śmiercią młodego Polaka w Chorwacji zostały szczegółowo odtworzone dzięki ustaleniom lokalnych mediów oraz komunikatom przekazywanym przez zagrzebską policję (PUZ). Wszystko wskazuje na to, że dramat rozegrał się nad Sawą — rzeką przepływającą przez centrum Zagrzebia, znaną z silnego nurtu.

Zwłoki mężczyzny odnaleziono w okolicach Rugvicy, miejscowości położonej na południowy wschód od chorwackiej stolicy. Ciało dryfujące w wodzie zauważył przypadkowy przechodzień, który natychmiast zawiadomił służby. Śledczy przypuszczają, że do wpadnięcia do rzeki doszło znacznie wcześniej, prawdopodobnie w rejonie jednego z mostów w samym Zagrzebiu. Wartki nurt Sawy miał następnie porwać ciało i przemieścić je kilkanaście kilometrów dalej.

Kluczowe znaczenie dla śledztwa miały działania chorwackich ekspertów z Zakładu Medycyny Sądowej i Kryminalistyki. Przeprowadzona identyfikacja jednoznacznie potwierdziła tożsamość zmarłego, a pierwsze oględziny nie wykazały obrażeń sugerujących udział osób trzecich.

Nowe ustalenia ogłoszono w piątek, 8 maja. Chorwacka policja oraz prokuratura, po analizie pełnego protokołu sekcji zwłok, oficjalnie zakończyły wątek kryminalny. Śledczy wykluczyli udział innych osób, uznając zdarzenie za tragiczny wypadek.

Wyniki badań toksykologicznych i analiza obecności wody w płucach potwierdziły, że bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie. Jednocześnie w organizmie nie stwierdzono substancji mogących świadczyć o celowym zatruciu lub ingerencji osób trzecich.

Chorwackie media, powołując się również na informacje z Polski, przybliżyły także okoliczności samego wyjazdu Nikodema. Jak podawano, jego pobyt w Chorwacji nie miał charakteru wyłącznie zarobkowego w tradycyjnym rozumieniu. Planował rozwijać swoją działalność internetową, realizować nowe nagrania i potraktować pobyt jako „nowe otwarcie” w dalszej karierze.