Obrzydliwe praktyki Canal+. Zezwierzęcenie znanej platformy

Fot.YouTube/PrimeMMA

Jeden pokazał gołą dupę do kamery, drugi rzucił prowadzącego mikrofonem w głowę. Nie widzieliście? Nie martwcie się – kontynuację obejrzycie na Canal+.

Canal+, gigant już tylko z nazwy

Canal+ przez lata uchodził w Polsce za markę „z górnej półki”, wzbudzając automatyczny szacunek. Gdy widz natknął się na produkt ornamentowany logiem tej platformy, zatrzymywał się, aby czegoś się o nim dowiedzieć. Nawet w ciemno można było włączyć telewizor, mając świadomość, że do obejrzenia będzie coś porządnego. To jest już jednak przeszłość.

Jednym są prawdopodobne naciski na KSW, by organizować freak fighty na sportowej karcie. To jeszcze przejdzie. Do zaakceptowania są nawet gale Fame MMA. Teraz jednak Canal+ poszedł o kilka kroków dalej.

Short Prime MMA – jeżeli ktoś o tym nie słyszał, to nic złego. Wręcz przeciwnie: oznacza to, że wszystko jest z taką osobą w porządku. Dla tych mniej obeznanych z tematem, niżej przedstawimy go w sposób… obrazowy.

Ćpun, gołe pośladki, rzut mikrofonem – promocja gali transmitowanej przez Canal+

Gala spod szyldu Prime MMA odbędzie się 29 listopada. Na promocję nie wydano najwidoczniej zbyt dużych środków, dlatego wzięli się za nią zawodnicy. Wiemy, że przynajmniej jeden nie miał jej „w dupie”:

Trudno powiedzieć, w jakiej formie Canal+ będzie transmitował wydarzenie. Zaplanowane jest ono bowiem na godzinę 17:30, podczas gdy portal zamierza rozpocząć streaming o 20:00. Być może będzie odtwarzał je od początku lub ujrzymy tylko walkę wieczoru.

Niezależnie od wszystkiego, logo takiej marki przy tego rodzaju ścieku to potwarz względem stałych widzów.