Marek Papszun błyskawicznym tempem wchodzi po drabince eskalacyjnej. Trener Rakowa znajduje się już pod sufitem.
Marek Papszun ponownie uderza w swój klub
26 listopada Marek Papszun przeszedł w pewien sposób do historii polskiej piłki. Nikt przed nim tego nie zrobił, a na kolejny tego typu wyczyn (innej osoby) raczej chwilę poczekamy. Trener Rakowa wszedł na konferencję prasową przed meczem i zbombardował ją następującym komunikatem:
– Legia chce mnie jako trenera, ja chcę być trenerem Legii. To tyle, jeśli chodzi o komentarz do tej sprawy. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia i tak się stanie i nie będę musiał tego więcej komentować. Też prośba do szeroko pojętej opinii publicznej, by nie wyrokować, nie wydawać ocen, nie mając wiedzy na temat tematu.
Marek Papszun otwarcie o chęci przejęcia Legii: pic.twitter.com/yx15IdHzVb
— Oskar Mochnik (@Oskar_M04) November 26, 2025
To rozwścieczyło kibiców Rakowa, prezesa, fanów piłki nożnej w Polsce, ale nie piłkarzy – od tamtej pory zespół notuje bardzo dobre wyniki.
Jeżeli jednak ktoś się spodziewał, że Marek Papszun zamierza się zreflektować i zmienić sposób działania, najnowsze wypowiedzi trenera mogą go zaskoczyć. 51-latek planuje w najbliższym czasie wydać ważne oświadczenie, a dziś wypowiedział się dla „Canal+” w następujący sposób:
– Jestem dumny z naszej drużyny i z tego, jak funkcjonowała wtedy, gdy mieliśmy słabszy moment i chcieli mnie w klubie zwolnić i z tego, jak funkcjonuje dziś, gdy nie chcą mnie z tego klubu puścić.
Wygląda na to, że najbliższe tygodnie w Częstochowie będą bardzo ciekawe.

