Partnerka Litewki zabrała głos: „Nie wierzcie we wszystko, co czytacie w internecie”

W sieci pojawiły się liczne dezinformacje i spekulacje na temat sytuacji związanej z Łukaszem Litewką, znanym w internecie jako „Litewka”. Partnerka youtubera zabrała głos, aby wyjaśnić kilka kwestii i przestrzec przed błędnymi informacjami. Na Instagramie opublikowała długą wypowiedź, w której szczegółowo odnosi się do nieprawdziwych informacji, które krążą w sieci. Co dokładnie powiedziała? Sprawdzamy, co znajduje się w jej komunikacie.

Partnerka Litewki apeluje o rozwagę

W swoim poście na Instagramie, Natalia Bacławska, partnerka Łukasza, wyraziła zaniepokojenie dezinformacją, która w ostatnich dniach obiegła internet. Podkreśliła, że niektóre informacje, które krążą po sieci, są oparte na emocjach i niewłaściwych interpretacjach.

W szczególności, dotyczy to postów związanych z zrzutkami i pomocą dla Łukasza, które, jak zauważyła, mogą wprowadzać w błąd i opierać się na fałszywych przypuszczeniach.

Jeśli chcecie pomóc – róbcie to z czystej chęci, a nie z powodu nieprawdziwych informacji, które często są podsuwane przez osoby podszywające się pod bliskich i przyjaciół. Zrzutki na pomoc Łukaszowi mogą pochodzić tylko i wyłącznie z rąk fundacji, a nie prywatnych kont, które podają się za naszych bliskich” – napisała Natalia Bacławska.

Podkreśliła również, że wiele postów, które pojawiają się w sieci, zawiera zdjęcia z mediów społecznościowych, które mogą wprowadzać w błąd, prezentując sytuację w sposób emocjonalny i nieprecyzyjny.

Prywatność, a granicę prawa

Partnerka Litewki nie omieszkała również odnieść się do teorii spiskowych, które zaczęły krążyć w internecie.

Nie powielajmy teorii spiskowych. Jeśli macie sprawdzone informacje – przekażcie je. Pamiętajcie, że nie każdy szuka prawdy, a jedynie sensacji – apelowała do swoich obserwatorów.

Innym ważnym punktem, który poruszyła, były nieetyczne działania osób publikujących prywatne rozmowy Łukasza, bez zgody jego rodziny.

Wstawianie prywatnych rozmów, bez zgody rodziny, jest krzywdzące i niezgodne z prawem – zaznaczyła Natalia Bacławska.