Dzień bez awantury we wrocławskim autobusie to dzień stracony. Tym razem pasażer chciał opuścić pojazd siłą, za co został błyskawicznie ukarany.
Pasażer 0:1 MPK
27 listopada autobus linii „K” stał się areną zmagań pomiędzy pasażerem a kierowcą. Kością niezgody okazały się… drzwi. Pasażer próbował opuścić pojazd, lecz prawdopodobnie zapomniał o naciśnięciu przycisku, więc wpadł na genialny pomysł – spróbował otworzyć je siłą.
To mu się udało, lecz jedynie połowicznie. W autobusie pozostała bowiem noga nieszczęsnego mężczyzny. Kierowca nie zamierzał szybko się nad nim litować lub po prostu nie był w stanie od razu otworzyć drzwi, zatem pasażer został zablokowany na około pół minuty, z czego zauważalnie nie był zadowolony:
Wrocław👀@MarcinTorz @wroclaw_info @gazetawroclaw @bandyci_drogowi @FaktyTVP3 @mpkwroclaw #wroclaw #polska #wrocław pic.twitter.com/H1F4qGAqYn
— DonPedro (@SzpiegZKrainy_X) November 28, 2025
MPK wydało w tej sprawie oficjalne oświadczenie:
– Na przystanku pasażer próbował opuścić pojazd przez pierwsze drzwi, wyposażone w tzw. „gorący przycisk”. W sytuacji stresowej mógł zapomnieć o konieczności jego użycia. Doszło do siłowego otwarcia drzwi przez pasażera. Gdy opuszczał autobus, drzwi z impetem zatrzasnęły się i przytrzasnęły mu kostkę. Szarpanie drzwi doprowadziło do ich zblokowania – kierowca nie był w stanie natychmiast ich otworzyć, udało się to dopiero po chwili – czytamy.

