Prezydent Wrocławia oskarżony. Grozi mu nawet 8 lat więzienia

Fot.YouTube/ZwiązekMiastPolskich

Niejeden freak fighter pozazdrościłby takich problemów prawnych prezydentowi Wrocławia. Jacek Sutryk też będzie musiał zawalczyć, ale o swoje dobre imię.

Jacek Sutryk oskarżony o cztery przestępstwa

Śląski Wydział Prokuratury Krajowej przesłał do sądu pierwszy akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości w dawnej uczelni Collegium Humanum. Objął on 29 osób. Śledczy zarzucają im popełnienie 67 przestępstw. Na liście oskarżonych znalazł się również prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Zarzuca się mu popełnienie czterech przestępstw: trzech dotyczących oszustwa oraz jednego przestępstwa o charakterze korupcyjnym.

Zdaniem prokuratury, Jacek Sutryk poznał rektora Collegium Humanum Pawła Cz. przez Mariana Dymalskiego i to on wskazał 47-latka jako osobę, która chce uzyskać dyplom MBA. Jacek Sutryk dokonał elektronicznej rekrutacji na studia podyplomowe MBA w Collegium Humanum, podpisano antydatowaną umowę, a Sutryk wpłacił 9 500 zł tytułem czesnego.

Pomimo braku faktycznego odbycia studiów, prezydent Wrocławia miał odebrać świadectwo ukończenia studiów podyplomowych. W zamian Paweł Cz. otrzymał rzekomo funkcję w radzie programowej Wrocławskiego Parku Technologicznego.

Zabezpieczone dokumenty miały wykazać, że Paweł Cz., na podstawie umów zlecenia, wykonywał na rzecz spółki Wrocławski Park Technologiczny czynności doradcze i do czerwca 2022 roku otrzymał łączne wynagrodzenie w wysokości 75 000 zł, mimo że faktycznie ich nie wykonywał.

Zarzuty oszustwa dotyczą użycia fałszywego dyplomu MBA w celu wprowadzenia w błąd przedstawicieli trzech spółek samorządowych i uzyskania nienależnych świadczeń związanych z zasiadaniem w radach nadzorczych. Z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej w spółkach samorządowych, prezydent Wrocławia uzyskał nienależne wynagrodzenie łącznie ponad 495 000 zł – zakomunikowała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska.

Jacek Sutryk odpowiedział na akt oskarżenia

Jacek Sutryk błyskawicznie odniósł się do tej sprawy. Prezydent Wrocławia czuje się „poszkodowany” oraz „niewinny”.

Chciałbym jeszcze raz wszystkim bardzo serdecznie przypomnieć, że w Polsce akurat nie politycy, nie prokuratorzy, ale także nie niektórzy dziennikarze są od ferowania wyroków, tylko sądy powszechne – powiedział w rozmowie z PAP.

Czuję się poszkodowany, czuję się niewinny. Chciałbym, żeby te okoliczności nareszcie zostały wyjaśnione. Jestem przede wszystkim dumnym absolwentem z wyróżnieniem z socjologii, który miał stypendium naukowe, który zawsze i całe życie ciężko się uczył, ciężko pracował i dlatego będzie mi bardzo mocno zależało na tym, żeby tę sprawę rozwiązać – dodał.