Roksana Węgiel po „aferze kościelnej” odpoczywa w LA. Pokazała zdjęcia z basenu

Po medialnym zamieszaniu wokół rzekomych rozliczeń za ślub Roksana Węgiel wyjechała do Kalifornii. Zamiast komentować sprawę, postawiła na relaks i dzieli się z fanami кадrami z luksusowego pobytu w Beverly Hills.

Medialna burza

Roksana Węgiel, znana także jako Roxie, to jedna z najpopularniejszych młodych artystek w Polsce. Ogólnopolską rozpoznawalność zdobyła w 2018 roku, wygrywając pierwszą edycję programu „The Voice Kids”.

Niedługo później sięgnęła po międzynarodowy sukces, zwyciężając w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior. Od tego czasu konsekwentnie rozwija karierę muzyczną, wydaje kolejne single i koncertuje, budując silną pozycję na polskiej scenie popowej oraz rosnącą popularność za granicą.

O Roksanie Węgiel w ostatnich dniach zrobiło się głośno głównie za sprawą tzw. „afery kościelnej”. Według medialnych doniesień duchowny miał publicznie upomnieć piosenkarkę oraz jej męża z ambony, zarzucając im brak rozliczenia za ceremonię ślubną. Jak informowano, wynagrodzenia mieli nie otrzymać także organista i kościelny.

Sprawa szybko wywołała szeroką dyskusję w mediach i internecie, przyciągając uwagę fanów i komentatorów.

Roxie odpoczywa w LA

Wygląda jednak na to, że całe zamieszanie nie zrobiło na młodej gwieździe większego wrażenia. Zamiast wdawać się w publiczne polemiki, Roksana postawiła na odpoczynek w słonecznej Kalifornii.

Na swoich profilach w mediach społecznościowych pokazywała, jak relaksuje się przy basenie w Beverly Hills, korzystając z dobrej pogody. W pewnym momencie zapowiedziała powrót do obowiązków:

Ostatni dzień chillowania w LA. Jutro zaczynamy sesje nagraniowe. Kocham to miasto! — napisała.

Mimo to jeszcze przez chwilę dzieliła się kolejnymi кадrami z pobytu w Los Angeles. Na jednym ze zdjęć, udostępnionym przez Kevina Mgleja, pozuje w niebieskim bikini, wyglądając na wyjątkowo zrelaksowaną.

Roksana Węgiel po „aferze kościelnej” odpoczywa w LA. Pokazała zdjęcia z basenu
Roxie Węgiel wygrzewa się w LA, fot. Instagram

i