Szokujące wyznanie Alicji Szemplińskiej „Miałam 14 lat i…”

Alicja Szemplińska wraca na Eurowizję po latach prób i rozczarowań. Jej droga do tego momentu była jednak znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. W najnowszym wywiadzie artystka nie tylko mówi o spełnionym marzeniu, ale też wraca do trudnych doświadczeń z początku kariery.

Droga na Eurowizję pełna przeszkód

Choć dziś świętuje zwycięstwo w preselekcjach, Alicja Szemplińska od lat walczyła o miejsce na eurowizyjnej scenie. W 2020 roku miała reprezentować Polskę, jednak konkurs odwołano z powodu pandemii. Rok później nie dostała kolejnej szansy, a próba powrotu w 2023 roku zakończyła się niepowodzeniem.


Tym razem los się odwrócił, ale sukces ma swoją cenę. Artystka nie ukrywa, że przygotowania pochłaniają ją całkowicie.

Moje ostatnie dni wyglądają tak, że nie mam czasu na nic, bo od rana do nocy jestem skoncentrowana na próbach, lekcjach tańca, śpiewu i treningach — przyznała w rozmowie z Plejadą.

Mimo ogromnego wysiłku nie kryje ekscytacji

To jest bardzo ciężka praca, ale ja jestem na maksa podekscytowana, że mogę ją wykonać — dodała.

Szemplińska o bolesnych doświadczeniach

Równolegle z rozwojem kariery artystka musiała mierzyć się z sytuacjami, które do dziś budzą w niej trudne emocje.

W programie Kuby Wojewódzkiego po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o tym, co spotkało ją jako nastolatkę.

To bardzo przykre doświadczenia, kiedy masz 14 lat i jesteś postrzegana jako dorosła kobieta, będąc jeszcze dzieckiem — wyznała.

Jak dodała, spotykała się z niepokojącymi komentarzami ze strony dorosłych mężczyzn z branży.

Mówili mi, że to, że mam 14 lat, nie ma żadnego znaczenia, bo jestem taka dojrzała — powiedziała wprost.

Szokujące wyznanie Alicji Szemplińskiej „Miałam 14 lat i…”