Trzy lata po tragicznej śmierci Patryka Perettiego Sylwia Peretti ponownie zabrała głos w mediach społecznościowych. Celebrytka opublikowała osobisty wpis oraz nagranie z nocnej wizyty na cmentarzu, pokazując, że mimo upływu czasu ból po stracie dziecka nie stał się mniejszy. Dziś – jak sama przyznaje – musi mierzyć się nie tylko z żałobą, ale także z samotnością po zatrzymaniu i aresztowaniu swojego męża.
Patryk Peretti zginął w nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku w tragicznym wypadku samochodowym w Krakowie. W zdarzeniu śmierć poniosło czterech młodych mężczyzn – Patryk oraz jego koledzy: Marcin, Michał i Aleksander.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie zostało zakończone umorzeniem. Z opinii biegłych wynikało, że kierujący samochodem Patryk Peretti miał w organizmie ponad 2,3 promila alkoholu i znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Według ustaleń śledczych to właśnie on był jedynym sprawcą tragicznego wypadku.
„Matka, która przeżyła śmierć własnego dziecka, zna ból większy niż wszystkie ludzkie lęki”
15 lipca 2026 roku, w trzecią rocznicę tragedii, Sylwia Peretti opublikowała wyjątkowo emocjonalne słowa. We wpisie opisała, jak wygląda jej codzienność po stracie syna.
„Północ na cmentarzu nie przeraża. Przeraża tylko świat, w którym od trzech lat nie mogę cię przytulić. Dziś nie boję się już niczego. Bo matka, która przeżyła śmierć własnego dziecka, zna ból większy niż wszystkie ludzkie lęki. Od dnia, w którym odszedłeś, przestałam bać się o siebie. Bo największy strach już się spełnił. Tak bardzo cię kocham dzieciaku.”
Po śmierci Patryka celebrytka postanowiła pomagać innym rodzicom, którzy przeżyli podobną tragedię. Wspólnie z Wiktorem Słojkowskim wydała książkę „Niepożegnani”, poświęconą doświadczeniu żałoby po stracie dziecka.

Kolejny cios. Mąż Sylwii Peretti trafił do aresztu
W ostatnich tygodniach życie Sylwii Peretti ponownie zostało wystawione na ciężką próbę. Jej mąż, Łukasz P., został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące podejrzenia wyłudzenia środków z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Według śledczych szkoda wyrządzona Narodowemu Centrum Badań i Rozwoju przekracza 7,5 mln zł. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy (stan na lipiec 2026).
Po zatrzymaniu męża Sylwia Peretti wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że sprawa dotyczy unijnego dofinansowania sprzed kilku lat, które – jak zapewniła – zostało prawidłowo rozliczone, a środki wykorzystano zgodnie z przeznaczeniem. Dodała również, że firma Łukasza P. nadal prowadzi działalność.
„Moje życie podzieliło się na przed i po”
W najnowszym wpisie celebrytka wróciła wspomnieniami do pierwszych godzin po śmierci syna. Opisała moment powrotu do domu, który do dziś pozostaje jednym z najtrudniejszych wspomnień.
„Dziś mijają trzy lata od dnia, który podzielił moje życie na „przed” i „po”. Nie opowiem Wam o tych trzech latach. Ale pierwsze godziny pamiętam doskonale. Minęło pięć godzin, zanim wróciłam do domu z cmentarza. Najtrudniej było wejść do domu, z którego kilka dni wcześniej mój Syn wyszedł po raz ostatni. Wiedziałam, że już go tam nie ma. A jednak, naciskając klamkę, jakaś część mnie wciąż wierzyła, że usłyszę: „Mamuśka… już jestem”.”
Jak wynika z jej relacji, obecnie dodatkowym ciężarem jest samotność. Pod nieobecność męża musi sama mierzyć się z codziennością i wracać do domu, który – jak sugeruje – jeszcze mocniej przypomina o stracie jedynego dziecka.

Przejmujący apel do obserwatorów
Na zakończenie swojego wpisu Sylwia Peretti zwróciła się do internautów z apelem o docenianie bliskich i niewykorzystywanie czasu, który można z nimi spędzić.
„Doceniajcie obecność. Kochajcie się. Nie odkładajcie słów 'kocham Cię’ i 'przepraszam’. Nie wychodźcie z domu pokłóceni. Bo nic nie jest dane na zawsze. Dziś ktoś siedzi naprzeciwko Was przy stole. Je śniadanie. Zostawia po sobie okruszki. Jutro może go już nie być. A Wy będziecie gotowi całować nawet te okruszki, byle jeszcze przez chwilę poczuć jego obecność.”
Opublikowane wyznanie pokazuje, że mimo upływu trzech lat rana po stracie syna wciąż pozostaje otwarta. Obecne problemy związane z postępowaniem przeciwko mężowi sprawiają natomiast, że celebrytka musi jednocześnie zmagać się z kolejnym trudnym rozdziałem swojego życia.

