Nagranie z udziałem tymczasowego mistrza KSW w wadze średniej Piotra Kuberskiego wywołało w ostatnich dniach szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. Film przedstawiający ostrą wymianę zdań z obywatelem Ukrainy szybko zyskał popularność, jednak – jak przekonuje sam zawodnik – pokazuje jedynie fragment całej sytuacji.
Piotr Kuberski to jeden z najbardziej doświadczonych polskich zawodników MMA. W latach 2022–2023 dzierżył pas mistrzowski federacji FEN w kategorii średniej, a obecnie rywalizuje w KSW, gdzie od ubiegłego roku jest tymczasowym mistrzem tej samej dywizji.
Materiał wideo został opublikowany w środę, 15 lipca, na Facebooku. Na nagraniu widać, jak dochodzi do zdecydowanej wymiany zdań pomiędzy Kuberskim a Ukraińcem na jednej z siłowni. Film udostępnił użytkownik Marek Kępa, który opisał okoliczności zdarzenia.
„Piotr Kuberski miał na siłowni konfrontację z Ukraińcem, który nagrał wymianę zdań. Facet z Ukrainy opublikował ucięty film, a później dowiedział się, kim jest Kuberski i zaczął go prowokować, wrzucając na swoje social media wygenerowane grafiki, jak nokautuje Polaka” – napisał Marek Kępa.
Według jego relacji nie był to pierwszy konflikt między tymi samymi osobami.
„Kuberski zdradził, że już 2 lata temu była inna akcja z tym samym gościem i na tej samej siłowni na stadionie Lecha Poznań. Ukrainiec zgłosił wtedy kogoś na policję” – dodał.
Z opublikowanego nagrania wynika, że spór dotyczył kwestii historycznych związanych z relacjami polsko-ukraińskimi. W materiale słychać również pytanie skierowane do polskiego zawodnika: – Czy ty historię znasz?. Autor nagrania prezentował przy tym koszulkę z godłem Ukrainy, jednocześnie rejestrując reakcję Kuberskiego.
Sam zawodnik KSW przedstawił własną wersję wydarzeń w rozmowie z „WP SportoweFakty”. Jak podkreślił, opublikowany materiał nie pokazuje pełnego przebiegu rozmowy.
– Przede wszystkim to nagranie jest wyrwaniem z kontekstu pewnej rozmowy. Szkoda, że ten ktoś nie nagrał całej naszej rozmowy. Najpierw sprowokował całą sytuację. Powiedział, że jest banderowcem – powiedział Kuberski.
Fighter zaznaczył również, że w jego ocenie druga strona próbowała doprowadzić do fizycznej konfrontacji.
– Jak już zaczął na mnie krzyczeć, zaczął wymachiwać rękoma, nagrywać telefonem, to zrobiłem krok w tył, bo wiedziałem, że nic dobrego z tego nie będzie – relacjonował.
Jednocześnie podkreślił, że nie kieruje się uprzedzeniami wobec Ukraińców.
– Nigdy nie miałem żadnego problemu do osób mieszkających w Ukrainie. Mam wielu bardzo dobrych znajomych z Ukrainy, z którymi mamy normalne relacje – tłumaczył.
Na zakończenie Kuberski zaznaczył, że nie żałuje swojej reakcji na słowa odnoszące się do rzezi wołyńskiej, które – jak wynika z jego relacji – padły podczas rozmowy poprzedzającej opublikowane nagranie.

