Do bardzo poważnego wypadku doszło w niedzielę, 10 maja, po godz. 22 na 515. kilometrze autostrady A4 w kierunku Krakowa, pomiędzy węzłami Dębica Zachód i Tarnów Centrum. Kierujący mercedesem obywatel Ukrainy uderzył w pojazd służby utrzymania autostrady, który zabezpieczał miejsce wcześniejszej kolizji.
Według ustaleń policji, ponad 60-letni kierowca mercedesa citana wjechał w oświetlony samochód obsługi autostrady stojący na pasie awaryjnym. Siła zderzenia była na tyle duża, że doszło do efektu domina. Uszkodzone zostały również policyjny radiowóz oraz samochód uczestniczący we wcześniejszej kolizji.
W wyniku wypadku ciężko ranny został 31-letni pracownik służby utrzymania autostrady. Mężczyzna w stanie krytycznym został przetransportowany do szpitala.
– Ukrainiec, który prowadził mercedesa został zatrzymany w policyjnej izbie zatrzymań – poinformował asp. sztab. Paweł Klimek z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Jak przekazała policja, kierowca był trzeźwy. W swoich wyjaśnieniach twierdził, że jechał prawym pasem za innym pojazdem, który ograniczał mu widoczność. Według jego relacji samochód jadący przed nim nagle zmienił pas na lewy, a wtedy zauważył znajdujący się przed nim oświetlony pojazd służb drogowych. Kierowca miał nie zdążyć z reakcją i doszło do zderzenia.


Na miejscu przez kilka godzin trwały działania służb oraz usuwanie skutków wypadku. Utrudnienia w ruchu zakończyły się dopiero po godz. 3 w nocy, kiedy ruch na autostradzie został całkowicie przywrócony.
A. Cichy / fot. KMP w Tarnowie

