W poniedziałek 6 lipca 2026 roku poseł Konfederacji Paweł Usiądek opublikował na platformie X wpis, który szybko stał się viralowy. Polityk napisał wprost: „Unia zakazuje zgrzewek. Sześciu butelek wody nie kupisz już razem!”. Twierdzi, że od 1 stycznia 2030 roku znikną plastikowe opakowania zbiorcze (tzw. zgrzewki lub folia shrink), w których kupujemy multipaki wody, mleka czy soków. W efekcie – według niego – klienci będą musieli wkładać do koszyka każdą butelkę osobno, a matki z dziećmi, seniorzy i rodziny robiące większe zakupy stracą wygodę. Koszty przerzucą się na producentów, a potem na konsumentów w cenie produktów.
Wpis zebrał setki tysięcy wyświetleń i tysiące interakcji. Pojawiły się setki komentarzy – od entuzjastycznego poparcia po oskarżenia o manipulację i fake news.
Co naprawdę mówi prawo UE?
Chodzi o Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR). Rozporządzenie weszło w życie w lutym 2025 roku, a większość jego przepisów zacznie obowiązywać od sierpnia 2026 roku. Kluczowa data dla tematu zgrzewek to jednak 1 stycznia 2030 roku.
Zgodnie z załącznikiem V (punkt 1) od tego dnia zakazane będzie wprowadzanie na rynek jednorazowych plastikowych opakowań zbiorczych (single-use plastic grouped packaging) używanych w punkcie sprzedaży do łączenia produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach itp. Chodzi dokładnie o te folie shrink / zgrzewki, które służą jako „convenience packaging” – czyli po to, żeby zachęcić klienta do kupienia większej ilości naraz.
Wyjątek: zakaz nie obejmuje opakowań zbiorczych niezbędnych do logistyki i transportu (handling).7
To nie jest zakaz kupowania sześciu butelek naraz.
Multipaki nadal będą istniały. Producenci będą musieli po prostu zmienić sposób ich pakowania. Zamiast folii plastikowej pojawią się m.in.:
- kartonowe uchwyty i tacki,
- papierowe taśmy,
- opakowania kartonowe,
- rozwiązania wielokrotnego użytku.
Nie ma mowy o tym, że klient będzie zmuszony nosić luzem sześć butelek – po prostu zmienią się opakowania na półce.
Dlaczego UE to wprowadza?
Główny cel PPWR to:
- ograniczenie ilości odpadów opakowaniowych,
- zwiększenie poziomu recyklingu,
- zmniejszenie zużycia pierwotnego plastiku,
- promowanie gospodarki o obiegu zamkniętym.
Zgrzewki z folii shrink to klasyczny przykład jednorazowego plastiku, który po zdjęciu ląduje w koszu i często nie jest efektywnie recyklingowany. UE chce wymusić na producentach bardziej zrównoważone rozwiązania.
Co mówią krytycy regulacji?
Krytycy (w tym poseł Usiądek i wielu użytkowników) wskazują na:
- Koszty dla przemysłu – przebudowa linii produkcyjnych w rozlewniach i mleczarniach będzie droga. Mniejsze firmy mogą mieć z tym większy problem.
- Wygodę konsumenta – zwłaszcza seniorów, rodziców z dziećmi i osób robiących większe zakupy raz w tygodniu. Zgrzewka z uchwytem jest po prostu praktyczna.
- Efekt końcowy – wyższe ceny produktów.
- Filozofię regulacji – kolejne „brukselskie” ograniczenie, które zamiast rozwiązywać realne problemy, komplikuje codzienne życie.
Część komentujących ironizuje: „Za chwilę zakaz torby na zakupy, a potem zakaz noszenia czegokolwiek”.
Co mówią obrońcy i fakty?
Zwolennicy regulacji podkreślają, że:
- Alternatywy już istnieją i są stosowane w niektórych krajach.
- Celem nie jest utrudnianie życia, tylko redukcja plastiku jednorazowego.
- Wpis Usiądka przesadza – nie ma zakazu sprzedaży multipaków, tylko zakaz konkretnego rodzaju plastikowego opakowania zbiorczego.
Podsumowanie
Tak, od 2030 roku jednorazowe plastikowe zgrzewki na multipaki butelek i puszek będą zakazane w formie, w jakiej je znamy.
Nie, nie oznacza to, że nie kupisz już sześciu butelek wody naraz. Po prostu zmienią się opakowania.
To klasyczny przykład unijnej polityki środowiskowej: ambitny cel (mniej plastiku), ale z realnymi kosztami przejścia i pytaniami o praktyczność dla zwykłego człowieka. Czy korzyści ekologiczne przeważą nad wygodą i cenami? Przekonamy się za kilka lat.
Jedno jest pewne – wokół tego tematu będzie jeszcze głośno. A wpis Pawła Usiądka pokazał, jak łatwo w erze mediów społecznościowych uprościć skomplikowane rozporządzenie do chwytliwego hasła „Unia zakazuje zgrzewek”. Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku.

