W jednym z ostatnich wywiadów Young Leosia wypowiedziała się na temat tekstów rapowych, w których pojawiają się wulgarne odniesienia do kobiet. Artystka stwierdziła, że gdyby zobaczyła, jak jakiś wykonawca w swoich utworach poniża kobietę, „to mega ch**nie”. Zaraz potem jednak dodała, że sama lubi teksty Malika, docenia całą jego twórczość i uważa, że robi „zajebiste bengary”.
Leosia podkreśliła, że słuchając numerów Malika nigdy nie czuła się osobiście urażona. Na koniec wypowiedzi rzuciła zdanie, które natychmiast stało się przedmiotem dyskusji w sieci: „Myślę, że jest on w stanie docenić piękno kobiety – niezależnie czy to cycki i posiadki, czy jej dusza”.
Wypowiedź szybko obiegła media społecznościowe, ponieważ Malik od lat jest znany z bardzo bezpośrednich, często obscenicznych tekstów, w których kobiety są opisywane w sposób daleki od romantycznego idealizmu. Tymczasem Leosia, która sama buduje wizerunek niezależnej i świadomej artystki, nie widzi w jego twórczości problemu.
Young Leosia w jednym wywiadzie pierdoli o tym, że raperzy nie powinni wyzywać kobiet po czym chwali teksty Malika który słynie z jebania po kobietch. Jeszcze na sam koniec pierdolneła zdanie o tym, że "Malik docenia dusze kobiet" XDDD pic.twitter.com/TEUkz5rLHL
— Kuba (@Kuba77l) April 21, 2026
Fani polskiego rapu od dawna zwracają uwagę na podobną hipokryzję w środowisku. Z jednej strony pojawia się narracja o szacunku do kobiet i walce z mizoginią, z drugiej – uwielbienie dla twórców, którzy w swoich kawałkach regularnie przekraczają granice tego, co można uznać za „docenianie duszy”.
Young Leosia nie skomentowała jeszcze fali reakcji na swoje słowa. Czy chodzi o zwykłą niekonsekwencję, czy o selektywne traktowanie „swoich” artystów? Na razie pozostaje to otwarte pytanie w polskim hip-hopie.

