Znany dziennikarz rozstał się z żoną. Wydali wspólne oświadczenie

Prezenter podzielił się z fanami ważną informacją ze swojego życia prywatnego. Znany prezenter ogłosił, że rozstał się z żoną po wielu latach związku.

Marcin Prokop i jego życie poza kamerami

Marcin Prokop od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Widzowie kojarzą go przede wszystkim z programu „Dzień dobry TVN”, który współprowadzi od wielu lat, a także z licznych projektów rozrywkowych i publicystycznych.

Słynie z charakterystycznego poczucia humoru, dystansu do siebie i ogromnej charyzmy.


Choć zawodowo jest bardzo aktywny, prywatnie przez lata starał się chronić swoją rodzinę przed medialnym szumem.

Wiadomo jednak, że od dawna związany był z Marią Prażuch-Prokop, z którą tworzył długoletni związek. Para doczekała się córki Zofii, która była dla nich jednym z najważniejszych punktów wspólnego życia.


Ich relacja przez lata uchodziła za stabilną i opartą na wzajemnym wsparciu. Tym większe emocje wzbudził najnowszy wpis prezentera, w którym zdecydował się na bardzo osobiste wyznanie.

Poruszające słowa i szczere wyznanie

Marcin Prokop opublikował wspólne zdjęcie z partnerką i dołączył do niego długi, refleksyjny opis. Jak podkreślił, przez ponad 20 lat byli dla siebie bardzo ważni – nie tylko jako para, ale także jako przyjaciele i rodzice.


Zaznaczył, że ich relacja z czasem ewoluowała, a oni sami się zmieniali. W pewnym momencie doszli do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie pójście własnymi drogami, ale bez wzajemnej wrogości czy żalu.

Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas był początkiem nowego, bardziej dopasowanego do tego, kim dziś jesteśmy — przekazał.

Dopiero w dalszej części wpisu Marcin Prokop jasno przyznał, że on i jego żona rozstali się jako małżeństwo.

Jak zaznaczył, była to wspólna decyzja, podjęta z myślą o tym, by każdy z nich mógł iść własną drogą, pozostając jednocześnie w dobrej relacji.

Dobre rozstanie brzmi jak oksymoron, ale jak się okazuje – jest całkiem możliwe — napisał.