Do dramatycznego wypadku doszło w poniedziałkowy wieczór na lotnisku w bielskich Aleksandrowicach. Podczas lotu szkoleniowego rozbił się szybowiec. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej, życia jednej z osób nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło około godziny 19:00. To wtedy służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku na terenie aeroklubu. Z początkowych ustaleń wynika, że maszyna runęła na ziemię w trakcie fazy startu.
Służby w akcji. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR
Na pokładzie dwumiejscowego szybowca znajdowały się dwie osoby: 38-letnia kobieta oraz 57-letni instruktor.

Reakcja służb była natychmiastowa. Na miejsce zdarzenia skierowano:
- liczne zastępy straży pożarnej,
- zespoły ratownictwa medycznego,
- policję,
- śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR).
Ratownicy natychmiast przystąpili do działań i walki o życie poszkodowanych. Niestety, uderzenie okazało się tragiczne w skutkach. Jedna z osób zginęła na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Druga osoba biorąca udział w wypadku została poszkodowana i trafiła pod opiekę lekarzy.
Stan na miejscu zdarzenia: Na terenie lotniska w Aleksandrowicach wciąż trwają intensywne czynności. Służby zabezpieczają wrak oraz teren wokół wypadku.
Przyczyny i dokładne okoliczności tego tragicznego zdarzenia będą wyjaśniane przez policję, prokuraturę oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL), która standardowo zajmuje się tego typu katastrofami. Na ten moment nie podano oficjalnych informacji, co mogło być bezpośrednią przyczyną runięcia maszyny.

