Kierowca, który potrącił Łukasza Litewkę chce zwrotu prawa jazdy

Po tragicznym wypadku w Dąbrowie Górniczej, w którym uczestniczył Łukasz Litewka, 57-letni Sławomir K. utracił prawo jazdy. Mężczyzna podjął jednak próbę odzyskania uprawnień i złożył zażalenie na decyzję prokuratury.

Wniosek został rozpoznany dziś przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Sąd zdecydował, że na obecnym etapie postępowania prawo jazdy pozostanie zatrzymane.

Stanowisko obrony przedstawił adwokat kierowcy, Maksymilian Alwaeli. Jak przekazał, zdaniem obrony nie zostały spełnione ustawowe przesłanki uzasadniające dalsze zatrzymanie dokumentu.

– Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie – powiedział pełnomocnik. Dodał również, że według obrony do wypadku doszło nieumyślnie.

Wokół sprawy pojawiają się jednak pytania dotyczące okoliczności zdarzenia. Według relacji przedstawianych w mediach kierowca miał w różnych momentach składać niespójne wyjaśnienia dotyczące przebiegu wypadku, w tym deklarować brak pamięci dotyczącej samego zdarzenia.

Dziennikarze rozmawiali także z osobami określanymi jako znajomi kierowcy. Według ich relacji sposób prowadzenia pojazdu przez 57-latka miał wcześniej budzić zastrzeżenia – wskazywano między innymi na rozkojarzenie i sytuacje, które ich zdaniem mogły prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze. Informacje te nie stanowią jednak ustaleń sądu ani oficjalnych wyników postępowania.

Postępowanie w sprawie wypadku pozostaje w toku, a decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy ma obecnie charakter tymczasowy.