Polka nagrała film na pomarańczową platformę, na Krupówkach w Zakopanem

W internecie pojawił się film dla dorosłych, którego początek nakręcono na słynnych Krupówkach w samym sercu Zakopanego. Początkowe minuty wideo zostały zarejestrowane na deptaku, w okolicach Oczka Wodnego, gdzie widać, jak kobieta obnaża się w przestrzeni publicznej. Materiał musiał powstać w nocy – wówczas na Krupówkach nie było żadnych przechodniów.

Jak zwraca uwagę Tygodnik Podhalański, sprawę nagłośniła oburzona mieszkanka Zakopanego, która wysłała maila do redakcji. Kobieta apeluje, aby zajęły się nią odpowiednie instytucje, podkreślając, że film obraża przestrzeń publiczną i stawia poważne pytania o granice wolności w miejscach ogólnodostępnych.

„Zwracam się do Państwa jako mieszkanka i również obserwatorka tego, co dzieje się w przestrzeni publicznej w Polsce, bo sprawa, o której piszę, nie powinna zostać zamieciona pod dywan. W Zakopanem, na Krupówkach, czyli w miejscu symbolicznym, rodzinnym i turystycznym, nagrano film pornograficzny przeznaczony dla dorosłych. Mówimy o przestrzeni publicznej, uczęszczanej przez dzieci, młodzież i turystów z kraju i zagranicy” – napisała Czytelniczka.

W swoim liście zwraca uwagę na wulgarny tytuł filmu, nawiązujący do kobiet lekkich obyczajów i określenia „górskie porno”. Przypomina również o podobnych sytuacjach z innych miast: kilka miesięcy temu kontrowersyjne sceny kręcono w centrum Gorzowa Wielkopolskiego.

„Już sam fakt nagrania takiego filmu jest po prostu oburzający. Ja jako kobieta nie mam nic przeciwko nagrywaniu takich treści, ale nie w miejscu, gdzie są dzieci. W tym filmie dosłownie osoba rozbiera się na mieście – o pomstę do nieba wołać. Na pewno jakieś kamery to uchwyciły i można coś z tym zrobić oraz nagłośnić tę sprawę. Wielu moich znajomych jest tak samo oburzona, zwłaszcza że mają dzieci, o które chcą dbać” – podkreśla Czytelniczka.

Poruszona jest także kwestia odpowiedzialności służb:

„Gdzie były służby? Dlaczego nikt nie nagłaśnia tego okropnego wybryku? Czy naprawdę wszystko wolno robić, zwłaszcza w środowisku, gdzie mogą pojawiać się dzieci? Gdzie przebiega granica między wolnością a zwykłym brakiem szacunku dla przestrzeni wspólnej?”

Zakopane od lat walczy o swój wizerunek turystyczny, a takie incydenty mogą podważać starania miasta. Jak zauważają mieszkańcy, sytuacje tego typu pokazują, że Krupówki stają się planem zdjęciowym bez zasad.

Sprawa pozostaje otwarta, a lokalne media i mieszkańcy apelują o reakcję odpowiednich organów, by podobne sytuacje nie powtarzały się w przyszłości.

Aleksander Syty na podstawie Tygodnika Podhalańskiego