Śledztwo wobec Ajemge1 zakończone. Trzy osoby pokrzywdzone, streamer chce dobrowolnie poddać się karze

Jak wynika z informacji podanych przez portal Niezależna.pl, prokuratura zakończyła postępowanie dotyczące działalności internetowego twórcy, który miał dopuścić się czynów naruszających wolność seksualną oraz normy obyczajowe. Akt oskarżenia został skierowany do sądu w Krakowie, a sam oskarżony wystąpił z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze.

Sprawa dotyczy mężczyzny prowadzącego transmisje na żywo z wynajmowanego mieszkania. W trakcie relacji do lokalu zapraszano młode osoby, często przy użyciu fikcyjnych profili w aplikacjach randkowych. Część z nich rezygnowała z udziału po zorientowaniu się, że ich obecność jest transmitowana. Inni pozostawali, co w konsekwencji prowadziło do publikacji kontrowersyjnych materiałów w sieci.

Z czasem sprawą zainteresowały się organy ścigania. W czerwcu 2025 roku doszło do zatrzymania podejrzanego na polecenie prokuratury. Postawiono mu zarzuty obejmujące m.in. doprowadzenie pokrzywdzonej do czynności o charakterze seksualnym poprzez wykorzystanie jej bezradności, a także utrwalanie i rozpowszechnianie jej nagiego wizerunku bez zgody.

Na wczesnym etapie postępowania zastosowano wobec niego tymczasowy areszt.

W dalszym toku postępowania środki zapobiegawcze zostały złagodzone. Areszt zastąpiono dozorem policji, a także zakazem kontaktowania się z pokrzywdzonymi i świadkami. Dodatkowo nałożono obowiązek powstrzymania się od prowadzenia transmisji na żywo oraz publikowania materiałów audio i wideo w internecie.

Zmiana ta była związana m.in. z zakończeniem najważniejszych czynności procesowych, w tym przesłuchań oraz ustaleniem ostatecznej liczby osób pokrzywdzonych, których – jak podaje źródło – jest trzy. Istotna była również postawa oskarżonego, który częściowo przyznał się do zarzucanych czynów i zdecydował się na współpracę z organami ścigania.

W styczniu 2026 roku akt oskarżenia trafił do sądu wraz z wnioskiem o wydanie wyroku na posiedzeniu, bez przeprowadzania pełnego procesu. Jeśli sąd zaakceptuje tę formę, sprawa może zakończyć się szybciej, na uzgodnionych wcześniej warunkach.

Źródło: Niezależna.pl